06-08-2015, 9:17
Podam Ci jak ja robię, czyli zwyczajnie, jak rosół.
Gotuję warzywa(jakie chcesz i lubisz w rosole), w drugim garnku gotuję pokrojoną kaczkę(lub gęś czy nawet wieprzowinę, co kto lubi). Wcześniej
oczywiście mam zlaną krew z danego ptaka czy zwierzaka. Jak mięso jest już ugotowane, to dodaję do niego odgotowane warzywa.
Następnie gotuję to razem jeszcze przez jakieś 10 minut. Wtedy dodaję ocet a na koniec wlewam krew.
I zupa gotowa.
Są i inne sposoby ale w moich stronach tego się nie praktykuje, bo niektórzy zagęszczają mąką albo nie dodają warzyw a tylko
same zielone natki pietruszki, kopru czy koperku. Mi takie coś już by nie smakowało i nie widać wtedy, że to prawdziwa czernina(u mnie
nazywa się to jusznik(czyt.juśnik), to tak dla informacji)
I podają z makaronem ugotowanym oddzielnie... to też nie dla mnie 
U mnie podaje się do tego za skwarzone ziemniaki i uważam, że jest tak o wiele smaczniej niż z makaronem.
Gotuję warzywa(jakie chcesz i lubisz w rosole), w drugim garnku gotuję pokrojoną kaczkę(lub gęś czy nawet wieprzowinę, co kto lubi). Wcześniej
oczywiście mam zlaną krew z danego ptaka czy zwierzaka. Jak mięso jest już ugotowane, to dodaję do niego odgotowane warzywa.
Następnie gotuję to razem jeszcze przez jakieś 10 minut. Wtedy dodaję ocet a na koniec wlewam krew.
I zupa gotowa.
Są i inne sposoby ale w moich stronach tego się nie praktykuje, bo niektórzy zagęszczają mąką albo nie dodają warzyw a tylko
same zielone natki pietruszki, kopru czy koperku. Mi takie coś już by nie smakowało i nie widać wtedy, że to prawdziwa czernina(u mnie
nazywa się to jusznik(czyt.juśnik), to tak dla informacji)
I podają z makaronem ugotowanym oddzielnie... to też nie dla mnie 
U mnie podaje się do tego za skwarzone ziemniaki i uważam, że jest tak o wiele smaczniej niż z makaronem.


