23-07-2015, 23:32
(23-07-2015, 23:08 )Athena napisał(a): Zapewne za czesto rozmyslasz o swoim ojcu dlatego ci sie sni,i nie jest to dziwne,ale czy aby napewno jest to romowa z duchem? Jak ci sie sni ze latasz to zapewne nie myslisz po obudzeniu ze faktycznie latałes ,sny to podswiadome emocje z ktorych nawet nie zdajemy sobie sprawy.
Pewnie że rozmyślam bo przecież nawet nie mialem jak Jego śmierci przeżyć, zaakceptować, jakoś psychicznie.
A umierał początkowo w domu w cierpieniach mimo że pogotowie itd, nie kapnęli się niedouki że ojcieć na sepse umiera.
Dopiero w szpialu gdy po znajomości go przyjął jego kardiolog gronkowca i sepse stwierdzili. Ale nerki już przestały pracować.
Nie, nie latam. Te sny są bardzo realne. często gdzieś chciał ze mną iść, a ja mu klarowałem że nie może bo nie żyje.
Tzn miało to chyba znaczyć że jest aż taki chory że nie żyje.
Wtedy On że tak nie żyje, ale czuje sie dobrze i musimy jednak iść dać mamie leki. Reżim lekowy jest tak co dwie godziny. Teraz jest stabilniej to i presji może takiej nie ma.
Można to różnie tłumaczyć, może obwiniam siebie że nie powinienem dopuścić do śmierci ojca nie che teraz błędu popełnić.
Trudno powiedzieć co tam w psychice siedzi, na razie nie chce tego analizować.


