23-07-2015, 11:09
Karbon, uwielbiam smażone ziemniaki w plasterki, tak też nauczyłam się smażyć od mojej mamy. Tzn. nie ma tu nic do uczenia się ale
że mama tak robiła, to ja też :
o i te zsiadłe mleko... siedź cicho z tym zsiadłym bo widłami przebiję
Pamiętasz jak chyba w tamtym roku czy dwa lata temu mnie naszło na zsiadłe mleko? U siebie nie miałam skąd wziąć ale pojechałam
na Mazury do rodziców a tam okazuje się, że też jest z tym problem ale tatko załatwił od jakiegoś kumpla w pracy. ::lol::
To potem tylko to jadłam i w dzień powrotu do domu też a mama tylko mówiła abym uważała, bo w końcu mnie sraka
w podróży złapie. :
Ale nie złapała :zdziwienieke:
że mama tak robiła, to ja też :
o i te zsiadłe mleko... siedź cicho z tym zsiadłym bo widłami przebiję
Pamiętasz jak chyba w tamtym roku czy dwa lata temu mnie naszło na zsiadłe mleko? U siebie nie miałam skąd wziąć ale pojechałam
na Mazury do rodziców a tam okazuje się, że też jest z tym problem ale tatko załatwił od jakiegoś kumpla w pracy. ::lol::
To potem tylko to jadłam i w dzień powrotu do domu też a mama tylko mówiła abym uważała, bo w końcu mnie sraka
w podróży złapie. :
Ale nie złapała :zdziwienieke:


