23-07-2015, 0:35
(22-07-2015, 22:12 )hogan napisał(a): Różnie miałam w życiu ale nie wyobrażam sobie abym mogła kogoś kochać po zdradzie. Podziwiam Cię
Umyje się gościa Domestosem i można dalej używać...
Nie no, żartuję. Po prostu zawsze wracają te dobre chwile...niestety u mnie dobre chwile przesłaniają czasem te złe i wychodzę z założenia, że nie jest sprawiedliwe, żeby jedna rzecz przekreślała całość. Tęskniłabym po prostu. Muszę zacząć się nudzić z kimś jak mops i dostrzec wszystkie możliwe wady, żeby rzucić. Zdrada to chwilowa słabość. Bo rozstanie rozstaniem, ale odwet zostaje w pamięci na całe życie...
''Cause' it all, begins where it ends...''



