22-07-2015, 23:43
Ja też nie lubię o tym za bardzo myśleć, a już rzadko mówię szczegóły o moim ''wymyślonym przyjacielu''- czuję się, jakbym zdradzała jakąś ważną tajemnicę.
Jeszcze jedna sugestia- przewodnik duchowy nade mną czuwał? Z tym kocem to było miłe. Spałam na kanapie i było mi zimno, ale byłam zbyt śpiąca, żeby sięgnąć po koc, a nagle czuję, jak kocyk miękko na mnie opada i ktoś mnie nim przykrywa. Myślałam że mama, ale drzwi były zamknięte od pokoju i nie słyszałam, żeby ktoś wszedł. Zapytałam ją zresztą, to mówiła, że nie wchodziła.
I bądź tu człowieku mądry...
Jeszcze jedna sugestia- przewodnik duchowy nade mną czuwał? Z tym kocem to było miłe. Spałam na kanapie i było mi zimno, ale byłam zbyt śpiąca, żeby sięgnąć po koc, a nagle czuję, jak kocyk miękko na mnie opada i ktoś mnie nim przykrywa. Myślałam że mama, ale drzwi były zamknięte od pokoju i nie słyszałam, żeby ktoś wszedł. Zapytałam ją zresztą, to mówiła, że nie wchodziła.
I bądź tu człowieku mądry...
''Cause' it all, begins where it ends...''


