22-07-2015, 21:53
Nie denerwuje mnie to, bo korzystam z neta już dobre 10 lat i nie raz się przekonałam, że zarzuca się komuś olewkę, a tu rozmówca po prostu poszedł do kibelka. Też nagłe znikanie zazwyczaj może być spowodowane zwykłym padnięciem sieci.
FB skutecznie utrudniło udawanie, że nie widziało się wiadomości, poprzez informację ''wyświetlono''. Skoro wyświetlił a nie odpisał, to ma gdzieś. I to też nie jest prawda, bo wielokrotnie odczytałam czyjąś wiadomość, ale w tej samej sekundzie musiałam coś pilnie zrobić i nie miałam czasu na dłuższą odpowiedź.
To jak z telefonem, czepiać się kogoś, że wyłączył komórkę, a tak naprawdę padła bateria/zasięg. Działa to również w drugą stronę. Nie chcesz rozmawiać, zwalasz na brak zasięgu.
Pewnie niejedno urządzenie popsuło już relacje między ludźmi...zakały.
A co do czyichś pretensji: nigdy nie przekładam życia w realu poniżej neta. Właściwie korzystam z neta, jak jestem sama w domu, a mały śpi, inaczej nie mam na to czasu. Ogólnie też jak piszę z kimś więcej, to prędzej czy później spotykam się w realu na kawie czy piwie, jeśli tylko jest okazja. Net to tylko narzędzie komunikacji a nie alternatywny wszechświat.
FB skutecznie utrudniło udawanie, że nie widziało się wiadomości, poprzez informację ''wyświetlono''. Skoro wyświetlił a nie odpisał, to ma gdzieś. I to też nie jest prawda, bo wielokrotnie odczytałam czyjąś wiadomość, ale w tej samej sekundzie musiałam coś pilnie zrobić i nie miałam czasu na dłuższą odpowiedź.
To jak z telefonem, czepiać się kogoś, że wyłączył komórkę, a tak naprawdę padła bateria/zasięg. Działa to również w drugą stronę. Nie chcesz rozmawiać, zwalasz na brak zasięgu.
Pewnie niejedno urządzenie popsuło już relacje między ludźmi...zakały.

A co do czyichś pretensji: nigdy nie przekładam życia w realu poniżej neta. Właściwie korzystam z neta, jak jestem sama w domu, a mały śpi, inaczej nie mam na to czasu. Ogólnie też jak piszę z kimś więcej, to prędzej czy później spotykam się w realu na kawie czy piwie, jeśli tylko jest okazja. Net to tylko narzędzie komunikacji a nie alternatywny wszechświat.
''Cause' it all, begins where it ends...''


