22-07-2015, 3:05
Hm...a z dzieckiem wydaje mi się, że niestety, dużo kolesi ma podejście ''nie będę cudzego chował''. Ale czy taki facet nie jest g... wart? Przecież to strasznie niesprawiedliwe traktowanie. I bardzo materialistyczne zazwyczaj.
Może jestem naiwna, ale gdy kocha się kogoś prawdziwą miłością, to takie rzeczy się nie powinny liczyć. Nigdy mnie nie interesował status majątkowy potencjalnego partnera, jego stosunki rodzinne, nawet praca i to czy zarabia,robią się dopiero ważne, jak chce się razem zamieszkać. Owszem, dziecko to odpowiedzialność, ale jeśli ktoś dyskwalifikuje znajomość tylko z takiej przyczyny, to jest to dla mnie materialista i tyle. Albo egocentryk, który chce mieć kontrolę nad sytuacją, w sensie, wszystko moje.
Może jestem naiwna, ale gdy kocha się kogoś prawdziwą miłością, to takie rzeczy się nie powinny liczyć. Nigdy mnie nie interesował status majątkowy potencjalnego partnera, jego stosunki rodzinne, nawet praca i to czy zarabia,robią się dopiero ważne, jak chce się razem zamieszkać. Owszem, dziecko to odpowiedzialność, ale jeśli ktoś dyskwalifikuje znajomość tylko z takiej przyczyny, to jest to dla mnie materialista i tyle. Albo egocentryk, który chce mieć kontrolę nad sytuacją, w sensie, wszystko moje.
''Cause' it all, begins where it ends...''


