21-07-2015, 2:36
Do głupoty. Wnerwiają mnie memy, szerzące niesprawdzone wieści (ludzie np nie sprawdzają czy to prawda, ale już udostępniają i komentują), do okrucieństwa, a w najmniejszym tego słowa znaczeniu, do bycia bardziej złośliwymi, niż odważyliby się być w realu. 90% rzeczy, jakie się pisze ludziom online, nie powiedziałoby się w twarz- znajomemu, a tym bardziej komuś obcemu. Puszczają wszelkie hamulce...No i gdy ktoś czyta te wszystkie złośliwe komentarze, oraz gdy może je przeczytać raz i drugi i jeszcze raz, i jeszcze, trochę może siąść to na łeb.
Wina bardziej ludzi niż internetu? A może uściślając to: jest to wina tego, że ludzie nie umieją czegoś traktować z umiarem. To że można wrzucić fotkę obiadu i oznaczyć gdzie się teraz jest i z kim, nie znaczy że jest to obowiązkowe. Natomiast cholerstwo wkrada się w całe nasze życie. Przyszła mi na myśl scena z Ted'a 2 - ''pomóż mi! '' ''czekaj, wrzucę zdjęcie na fejsa''
Wina bardziej ludzi niż internetu? A może uściślając to: jest to wina tego, że ludzie nie umieją czegoś traktować z umiarem. To że można wrzucić fotkę obiadu i oznaczyć gdzie się teraz jest i z kim, nie znaczy że jest to obowiązkowe. Natomiast cholerstwo wkrada się w całe nasze życie. Przyszła mi na myśl scena z Ted'a 2 - ''pomóż mi! '' ''czekaj, wrzucę zdjęcie na fejsa''
''Cause' it all, begins where it ends...''


