25-06-2015, 9:56
Nie mówię o tych, którym z tym źle, nie potrafią zaakceptować samych siebie, często wpadają w depresję, czy inne stany - rzeczywiście chorobowe. Takim osobom trzeba naturalnie pomóc, tylko że takie osoby nie uczestniczą w paradach i nie mówią o równości.
Mówię o homoseksualistach, którzy akceptują swoją osobowość, jest im z tym dobrze, ich uczucia są odwzajemniane, a inni uważają ich za coś/kogos gorszego (w wypowiedziach słyszy sie częściej - 'coś").
Mówię o homoseksualistach, którzy akceptują swoją osobowość, jest im z tym dobrze, ich uczucia są odwzajemniane, a inni uważają ich za coś/kogos gorszego (w wypowiedziach słyszy sie częściej - 'coś").


