23-06-2015, 22:07
Nie miałam styczności z takimi ludźmi albo nie wiem o tym, dlatego praktycznie nie wiem co i jak czują tym bardziej, że opinie naukowców też się różnią...ponoć ostatnie badania wykazały, że homoseksualizm to predyspozycja psychiczna, która powstaje w okresie życia płodowego, ma charakter trwały i nieodwracalny.
Seksuolog, dr Stanisław Dulko twierdzi, że obiecywanie wyleczenia z homoseksualizmu to skrajna nieodpowiedzialność. Osoba, która się na takie obietnice nabierze, straci tylko czas, a bywa, że również pieniądze. Może czuć wściekłość i zawód. I rozpacz, że nie ma już dla niej ratunku . Są ośrodki w których obiecuje się wyleczenie ale czy kogoś wyleczono? nie wiem czy to możliwe....mnie nie obchodzi z kim śpią, nie moja sprawa, nic nie ma przeciwko tym ludziom, niech sobie żyją po swojemu nic mi do tego...natomiast denerwują mnie ich parady równości a tak naprawdę nie tyle same parady, co ubiory...myślę, że tymi ubiorami nastawiają ludzi przeciwko sobie, wyglądają w nich jak zboczeńcy, wykolejńcy chociaż w rzeczywistości takimi nie są...jak wytłumaczyć dzieciom takie dziwactwa? po jakie licho tak dziwakują?
![[Obrazek: 289hmva.jpg]](http://i58.tinypic.com/289hmva.jpg)
![[Obrazek: 2qa333o.jpg]](http://i62.tinypic.com/2qa333o.jpg)
Śluby, adopcje dzieci...myślę, że to proces postępujący i raczej nieunikniony....mam mieszane uczucia...przyzwyczajona jestem do naturalnego porządku świata ale staram się wejść w skórę takich ludzi, co czują, pewnie też pragną kochać i mieć dzieci...tylko że dzieci wychowane przez dwóch tatusiów albo przez 2 mamy kiedyś nie zagubią się kim są? czy nie będą narażone na szykany rówieśników? pewnie tak..moralność moja nie zgadza się ale też zdaje sobie sprawę, że to proces nieunikniony i być może, że kiedyś , kiedyś stanie się to normą i nikogo nie będzie szokować ani dziwić.
Seksuolog, dr Stanisław Dulko twierdzi, że obiecywanie wyleczenia z homoseksualizmu to skrajna nieodpowiedzialność. Osoba, która się na takie obietnice nabierze, straci tylko czas, a bywa, że również pieniądze. Może czuć wściekłość i zawód. I rozpacz, że nie ma już dla niej ratunku . Są ośrodki w których obiecuje się wyleczenie ale czy kogoś wyleczono? nie wiem czy to możliwe....mnie nie obchodzi z kim śpią, nie moja sprawa, nic nie ma przeciwko tym ludziom, niech sobie żyją po swojemu nic mi do tego...natomiast denerwują mnie ich parady równości a tak naprawdę nie tyle same parady, co ubiory...myślę, że tymi ubiorami nastawiają ludzi przeciwko sobie, wyglądają w nich jak zboczeńcy, wykolejńcy chociaż w rzeczywistości takimi nie są...jak wytłumaczyć dzieciom takie dziwactwa? po jakie licho tak dziwakują?
![[Obrazek: 289hmva.jpg]](http://i58.tinypic.com/289hmva.jpg)
![[Obrazek: 2qa333o.jpg]](http://i62.tinypic.com/2qa333o.jpg)
Śluby, adopcje dzieci...myślę, że to proces postępujący i raczej nieunikniony....mam mieszane uczucia...przyzwyczajona jestem do naturalnego porządku świata ale staram się wejść w skórę takich ludzi, co czują, pewnie też pragną kochać i mieć dzieci...tylko że dzieci wychowane przez dwóch tatusiów albo przez 2 mamy kiedyś nie zagubią się kim są? czy nie będą narażone na szykany rówieśników? pewnie tak..moralność moja nie zgadza się ale też zdaje sobie sprawę, że to proces nieunikniony i być może, że kiedyś , kiedyś stanie się to normą i nikogo nie będzie szokować ani dziwić.


