23-06-2015, 19:23
Wiesz Hogan nie mam dzieci i nigdy nie mialam wiec nie zabardzo wiem co to milosc rodzicielska.Zakladam ze to cos podobnego do milosci do drugiego czlowieka oczywiscie bez kontekstow sexsualnych,albo milosc do zwierzaka ktorego nie potrafisz sobie nawet wyobrazic ,chorego,czy umierajacego.
Jesli moj syn czy corka byliby homoseksualistami ,napewno dostalabym furii ,jesli wierze w Boga musialbym wybrac albo akceptacja innosci moich dzieci albo Bog.Jesli nie wierzylabym w Boga potepilabym napewno ,zabronila pokazywania sie w domu z partnerem i ograniczylabym do minimum spotkania z dzieckiem ,co nie znaczy ze nie zamartwialabym sie o nie ,czy zdrowe,czy dobrze sie odzywia ,czy nie dzieje mu sie krzywda,zapewne dzwonilabym raz na jakis czas by uspokoic sie i upewnic ze jest i zyje.
W obu przypadkach nie zakceptowalabym odmiennosi moich dzieci ,rozpaczalabym nad tym,bylabym napewno nieszczesliwa.
Jesli moj syn czy corka byliby homoseksualistami ,napewno dostalabym furii ,jesli wierze w Boga musialbym wybrac albo akceptacja innosci moich dzieci albo Bog.Jesli nie wierzylabym w Boga potepilabym napewno ,zabronila pokazywania sie w domu z partnerem i ograniczylabym do minimum spotkania z dzieckiem ,co nie znaczy ze nie zamartwialabym sie o nie ,czy zdrowe,czy dobrze sie odzywia ,czy nie dzieje mu sie krzywda,zapewne dzwonilabym raz na jakis czas by uspokoic sie i upewnic ze jest i zyje.
W obu przypadkach nie zakceptowalabym odmiennosi moich dzieci ,rozpaczalabym nad tym,bylabym napewno nieszczesliwa.


