23-06-2015, 15:20
"...ludzie odmiennych upodobań seksualnych wmówili ludziom, że równouprawnienie homoseksualistów świadczy o wysokiej kulturze osobistej i jesli ktoś nie akceptuje tego to jest zacofany i upośledzony"
Przede wszystkim używasz złego słowa - upośledzony w większości przypadków oznacza człowiek chory, tolerancja zaś jest z pewnością wyrazem kultury osobistej, chociaż na wysoką kulturę osobistą składa się więcej cech, nie tylko tolerancja. Mówię o tolerancji w każdej dziedzinie, bo jeżeli człowiek w pewnych sytuacjach potrafi być tolerancyjny, a w innych nie, to jak to wytłumaczyć? Większość ludzi należy do jakiejś religii, a w Polsce wg danych statystycznych jest największa ilość katolików ale nie uważam, żeby ci wszyscy ludzie, którzy tak żarliwie okazują swoja przynależność do kościoła przestrzegali w kodeksu moralnego i żyli zgodnie z zasadami narzuconymi przez tą wiarę.
To, że ktoś jest inny - obojętnie w jakiej dziedzinie, nie może moim zdaniem doprowadzać do eliminowania go z życia przez innych. Tu dochodzi jeszcze odnoszenie sie do homoseksualistów - obrażanie ich, wyzywanie czy porównywanie do najgorszych. Takie zachowania określają kulturę osobistą.
Nie wiem dlaczego tak często przy rozmowach o homoseksualistach pojawia sie temat pedofilii - co homoseksualiści maja wspólnego z pedofilią? Pedofilia powinna być karana, bo to wyrządzanie zła i krzywdy innym, homoseksualizm nie czyni zła.
Można przy tym zauważyć, że wiele osób nie okazuje tolerancji w sprawach homoseksualistów ale np broni duchownych, gdy chodzi o pedofilię. To jak nazwać takie zachowanie?
Przede wszystkim używasz złego słowa - upośledzony w większości przypadków oznacza człowiek chory, tolerancja zaś jest z pewnością wyrazem kultury osobistej, chociaż na wysoką kulturę osobistą składa się więcej cech, nie tylko tolerancja. Mówię o tolerancji w każdej dziedzinie, bo jeżeli człowiek w pewnych sytuacjach potrafi być tolerancyjny, a w innych nie, to jak to wytłumaczyć? Większość ludzi należy do jakiejś religii, a w Polsce wg danych statystycznych jest największa ilość katolików ale nie uważam, żeby ci wszyscy ludzie, którzy tak żarliwie okazują swoja przynależność do kościoła przestrzegali w kodeksu moralnego i żyli zgodnie z zasadami narzuconymi przez tą wiarę.
To, że ktoś jest inny - obojętnie w jakiej dziedzinie, nie może moim zdaniem doprowadzać do eliminowania go z życia przez innych. Tu dochodzi jeszcze odnoszenie sie do homoseksualistów - obrażanie ich, wyzywanie czy porównywanie do najgorszych. Takie zachowania określają kulturę osobistą.
Nie wiem dlaczego tak często przy rozmowach o homoseksualistach pojawia sie temat pedofilii - co homoseksualiści maja wspólnego z pedofilią? Pedofilia powinna być karana, bo to wyrządzanie zła i krzywdy innym, homoseksualizm nie czyni zła.
Można przy tym zauważyć, że wiele osób nie okazuje tolerancji w sprawach homoseksualistów ale np broni duchownych, gdy chodzi o pedofilię. To jak nazwać takie zachowanie?


