16-06-2015, 11:29
Ja śnię rzadko ale zawsze na kolorowo. Jak byłem młody i głupi, to sny miałem z seksualnym podtekstem ale teraz są jakieś całkiem porąbane.
Czasem mam sny o dziwnej ale pogodnej treści.
Kilka nocy temu śniło mi się, że śpię ale mogę wstać. Wtedy taki śpiący podchodzę do okna i wszystko widzę szare... jest to szarość w wielu odcieniach.
Zza rogu domu wychodzi kolumna ludzi z teczkami i idzie w takim mechanicznym rytmie jak roboty. Wszyscy są do siebie podobni i tak samo ubrani. Na końcu idzie kilkunastoletni chłopiec ale odłącza od kolumny i podchodzi pod moje okno. Podnosi głowę i patrzy na mnie. Gdy nasze oczy się spotkały- zaczął się uśmiechać i ja do niego też. Wtedy dostrzegam, że on już nie jest szary. Ma rude włosy i zieloną kurtkę.
Ściany domów też nabierają kolorów a na niebie szarość robi się błękitna. Chłopiec podniósł rękę i wypuścił żółty promień i zniknął...
I wtedy się obudziłem.
Chciałem podejść do okna by zobaczyć kolor dnia, bo sen był bardzo realistyczny, ale postanowiłem trzymać oczy zamknięte by snu nie zapomnieć bo bardzo mi się spodobał.
Czasem mam sny o dziwnej ale pogodnej treści.
Kilka nocy temu śniło mi się, że śpię ale mogę wstać. Wtedy taki śpiący podchodzę do okna i wszystko widzę szare... jest to szarość w wielu odcieniach.
Zza rogu domu wychodzi kolumna ludzi z teczkami i idzie w takim mechanicznym rytmie jak roboty. Wszyscy są do siebie podobni i tak samo ubrani. Na końcu idzie kilkunastoletni chłopiec ale odłącza od kolumny i podchodzi pod moje okno. Podnosi głowę i patrzy na mnie. Gdy nasze oczy się spotkały- zaczął się uśmiechać i ja do niego też. Wtedy dostrzegam, że on już nie jest szary. Ma rude włosy i zieloną kurtkę.
Ściany domów też nabierają kolorów a na niebie szarość robi się błękitna. Chłopiec podniósł rękę i wypuścił żółty promień i zniknął...
I wtedy się obudziłem.
Chciałem podejść do okna by zobaczyć kolor dnia, bo sen był bardzo realistyczny, ale postanowiłem trzymać oczy zamknięte by snu nie zapomnieć bo bardzo mi się spodobał.

