14-06-2015, 21:06
A jeszcze raz ale to było do babci(mojej mamy) gdy ja byłam w Niemczcech i był z babcią na rynku po ryby.
Stoją w kolejce, kolejka długa i czas jakby w miejscu stoi a mój syn, wyszedł z tej kolejki, poszedł na początek przy ladzie
i tak zaczął wrzeszczeć: Może idźcie już do domu stare krowy, bo ile mam z babcią na ryby czekać?
:zdziwienieke: No cóż...
Stoją w kolejce, kolejka długa i czas jakby w miejscu stoi a mój syn, wyszedł z tej kolejki, poszedł na początek przy ladzie
i tak zaczął wrzeszczeć: Może idźcie już do domu stare krowy, bo ile mam z babcią na ryby czekać?
:zdziwienieke: No cóż...


