14-06-2015, 20:48
:ubawa: Raz jak mój syn przypadkiem oddalił się ode mnie zapatrzony w zabawki, to wpadł na genialny pomysł(miał 2,5 roku) :ubawa:
Wlazł na taką wielką półkę i rozdarł się na całą buzię: Kur... , gdzie jest moja matka!?
:ubawa: :ubawa: :ubawa:
Nigdy takich numerów nie robił, z nikogo nie mógł wziąć przykładu co do bluźnierstw ani nigdy do mnie czy na mnie nie mówił matka.
Skąd to mu przyszło do głowy, do dziś pozostało zagadką
Wlazł na taką wielką półkę i rozdarł się na całą buzię: Kur... , gdzie jest moja matka!?
:ubawa: :ubawa: :ubawa:
Nigdy takich numerów nie robił, z nikogo nie mógł wziąć przykładu co do bluźnierstw ani nigdy do mnie czy na mnie nie mówił matka.
Skąd to mu przyszło do głowy, do dziś pozostało zagadką


