12-06-2015, 23:10
Do nas przyjeżdżało małżeństwo z Krakowa. To znajoma jeszcze ze studiów żony i moja też kupe lat. Potem znaleźli się i pobrali. Mieli syna Kubę.
Kilka razy do roku u nas byli i my u nich. Kilka razy wspólnie na wczasach byliśmy. Wszystkie Sylwestry, imieniny. Po prostu najbliżsi przyjaciele.
Jakieś dziewięć lat wstecz telefon z Krakowa, Krzysiek zabił Kubę i Terese.
Szok, może pchnął, kawał chłopa było go...??
Za chwile ojciec dzwoni że w Kronice o nich mówią.
Było to w ostatni dzień szkoły, Kuba przyniósł świadectwo z paskiem, poszli spać z Teresą. Krzysiek w nocy zatłukł ich młotkiem w czasie snu.
Rano gdy kolega przyszedł po Kubę spokojnie odpowiedział że Kuba umarł.
Dopiero koleżanka Teresy z pracy daa znać na Policję bo pilnie była Teresa potrzebna a dziwne wyjaśnienia Krzyśka zaniepokoiły koleżankę.
Policja przyjechała, Krzysiek palił spokojnie papierosa i zaprowadził policjantów do pokoju gdzie leżeli i przykrył ich kocem. Byłem na pogrzebie, w Krakowie na Batowicach.
Potrzeba mordercy po więzieniu?
Kilka razy do roku u nas byli i my u nich. Kilka razy wspólnie na wczasach byliśmy. Wszystkie Sylwestry, imieniny. Po prostu najbliżsi przyjaciele.
Jakieś dziewięć lat wstecz telefon z Krakowa, Krzysiek zabił Kubę i Terese.
Szok, może pchnął, kawał chłopa było go...??
Za chwile ojciec dzwoni że w Kronice o nich mówią.
Było to w ostatni dzień szkoły, Kuba przyniósł świadectwo z paskiem, poszli spać z Teresą. Krzysiek w nocy zatłukł ich młotkiem w czasie snu.
Rano gdy kolega przyszedł po Kubę spokojnie odpowiedział że Kuba umarł.
Dopiero koleżanka Teresy z pracy daa znać na Policję bo pilnie była Teresa potrzebna a dziwne wyjaśnienia Krzyśka zaniepokoiły koleżankę.
Policja przyjechała, Krzysiek palił spokojnie papierosa i zaprowadził policjantów do pokoju gdzie leżeli i przykrył ich kocem. Byłem na pogrzebie, w Krakowie na Batowicach.
Potrzeba mordercy po więzieniu?


