08-06-2015, 2:06
Tak se myślę,że powinna wykazać odrobinę rozsądku i obejść szerokim łukiem te fantasmagorie kalendarzowe.
Ciekawe o czym myślą wynalazcy tych dni wszystkiego/wszystkich?
Może mają nas za idiotów,próbując ,,przypominać“to o czym nie sposób zapomnieć...
Najprawdopodobniej jednak chodzi o napędzanie koniunktury handlarzom=
=tak jakoś przypadkowo zapomniałem,że jestem ojcem,matką,dziadkiem,babką,nauczycielem,strażakiem,leśnikiem -trudno wszystkich wymienić.
Kupię kwiatek,zabawkę i wszystko będzie o.k.
A przez resztę roku znaczy się-co?
Ciekawe o czym myślą wynalazcy tych dni wszystkiego/wszystkich?
Może mają nas za idiotów,próbując ,,przypominać“to o czym nie sposób zapomnieć...
Najprawdopodobniej jednak chodzi o napędzanie koniunktury handlarzom=
=tak jakoś przypadkowo zapomniałem,że jestem ojcem,matką,dziadkiem,babką,nauczycielem,strażakiem,leśnikiem -trudno wszystkich wymienić.
Kupię kwiatek,zabawkę i wszystko będzie o.k.
A przez resztę roku znaczy się-co?
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


