02-06-2015, 23:43
Być może naraże się tym postem osobom wierzącym.Wprawdzie temat traktuje pojęcie zła od strony religijnej,jednak myślę,że warto poszukać meritum zagadnienia również z ateistycznego punktu widzenia.W końcu nie kłóci się on z żadną religią.
Zło,demon,szatan to zwykła reakcja człowieka na zdobywanie jakichś dóbr w sposób zbyt łatwy,kłócący się z czymś co określiliśmy tzw. moralnością.
Po co ciężko pracować,jeżeli mogę coś ukraść?
Po co mam z kimś konkurować na jakimś polu,jeżeli mogę go zabić?
Po co walczyć o względy kobiety,jeżeli mogę ją zgwałcić?
Robić na budowie?Lepiej założyć oszukańczą firmę,albo wciskać ludziom tandetę jako telemarketer.
Niby wszystko proste,jednak coś tu nie gra...Chciało by się,żeby było wszystko łatwo,ale nam-nie w stosunku do nas.
A jak nabroiłem to oczywiście nie ja,trzeba na kogoś zegnać.To ten zły szatan-wytwór mojego wygodnictwa mną kierował.
Zło,demon,szatan to zwykła reakcja człowieka na zdobywanie jakichś dóbr w sposób zbyt łatwy,kłócący się z czymś co określiliśmy tzw. moralnością.
Po co ciężko pracować,jeżeli mogę coś ukraść?
Po co mam z kimś konkurować na jakimś polu,jeżeli mogę go zabić?
Po co walczyć o względy kobiety,jeżeli mogę ją zgwałcić?
Robić na budowie?Lepiej założyć oszukańczą firmę,albo wciskać ludziom tandetę jako telemarketer.
Niby wszystko proste,jednak coś tu nie gra...Chciało by się,żeby było wszystko łatwo,ale nam-nie w stosunku do nas.
A jak nabroiłem to oczywiście nie ja,trzeba na kogoś zegnać.To ten zły szatan-wytwór mojego wygodnictwa mną kierował.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


