01-06-2015, 2:34
(31-05-2015, 20:41 )mysz napisał(a): ...a na zdjęcie ślimaka i wybitych szyb, to chyba nałożona metoda drgania?...
Można to przenieść, ale tak celem przypomnienia. W takiej fotografii co ja robiłem, było by trochę kopiowania i jeszcze.....
Tu pewnie cos w rodzaju reliefu, czyli pozytyw i negatyw na blonie graficz lekko przesuniete i kopiowanie na oryginal.
Ale jak rozumiem w nowoczesnych lustrzankach można metodę drgań wykorzystać jak i kiedyś operując przesłoną i czasem.i rowniez uzyskujac powyzszy efekt??
Wtedy tło albo nieostre i temat główny ostry, albo temat główny(np twarz) ostry a tło poruszone. Jednak to wymagało nieco wprawy. Te w ruchu zwłaszcza. Takie sportowe.
Dobra, nie ględze już.
Zasady stosowania stabilizacji drgań
Aparat cyfrowy zaopatrzony w opcję stabilizacji obrazu ma zazwyczaj 3 tryby jej pracy:
- I - wyłączona,
- II - włączona na stałe,
- III - włączana na czas otwarcia migawki, czyli robienia zdjęcia.
Jeżeli ktoś chce fotografować w trybie I, to musi wiedzieć, że czas otwarcia migawki około 1/60 s jest w zasadzie najdłuższym możliwym do stosowania przy robieniu zdjęć bez statywu. Ten czas dotyczy obiektywu o ogniskowej normalnej, czyli około 50 mm, w przeliczeniu na format 35 mm. Jeżeli robimy zdjęcia z teleobiektywem, to ogólnie akceptowana reguła dla zdjęć bez stabilizacji drgań jest następująca: czas otwarcia migawki nie może być dłuższy niż odwrotność długości ogniskowej, przeliczonej dla formatu 35 mm.
A więc dla ogniskowej F=200 mm czas otwarcia migawki może być co najwyżej 1/200 s, by drgania nie powodowały nieostrości. Większość prostych kompaktowych aparatów cyfrowych ma obiektywy o zmiennej ogniskowej od około 35 mm do około 100 mm. Czyli bezpieczny czas otwarcia migawki powinien być krótszy od 1/100 s.
Stabilizacja drgań może jednak dawać efekty niepożądane np. przy robieniu zdjęć, na których chcemy stworzyć wrażenie ruchu. Dlatego, też profesjonalne obiektywy wyposażone w stabilizację drgań oferują od dwóch do kilku trybów działania tego systemu, które najlepiej sprawdzają się w różnych sytuacjach zdjęciowych. Doświadczony fotografujący powinien więc korzystać ze stabilizatora drgań w sposób przemyślany.


