31-05-2015, 12:21
Nie Ty jedna, ja zanim nie poszłam prywatnie, to unikałam dentysty jak ognia ale od chwili gdy zaczęłam chodzić prywatnie, to nie mam
najmniejszych oporów aby odwiedzić dentystkę, no chyba że z lenistwa :lol: Na przykład jutro idę i zamiast jak dawniej bać się
dentysty, dziś zastanawiam się w co się ubrać.
Kiedyś jak pierwszy ząb mi dentystka wyrywała w państwowym, to spędziłam na fotelu 3 godziny bez bodajże 5 minut a więc
prawie trzy godziny. Myślałam , że tam się wykończę, rozpołowiła go, cięła, wierciła(wiertarką prawie wielkości takiej jak normalna wiertarka) a
znieczulenie miałam standardowe, także gdzieś po godzinie, w zasadzie te znieczulenie już nie działało. Także więc znam doskonale
obawy przed dentystą i osobiście zrobię wszytko, choćby miało mi na chleb zabraknąć aby tylko iść prywatnie. Do państwowego
nie poszłabym już za żadne skarby świata, nawet jak miałby mi wszystkie zęby wylecieć.
najmniejszych oporów aby odwiedzić dentystkę, no chyba że z lenistwa :lol: Na przykład jutro idę i zamiast jak dawniej bać się
dentysty, dziś zastanawiam się w co się ubrać.

Kiedyś jak pierwszy ząb mi dentystka wyrywała w państwowym, to spędziłam na fotelu 3 godziny bez bodajże 5 minut a więc
prawie trzy godziny. Myślałam , że tam się wykończę, rozpołowiła go, cięła, wierciła(wiertarką prawie wielkości takiej jak normalna wiertarka) a
znieczulenie miałam standardowe, także gdzieś po godzinie, w zasadzie te znieczulenie już nie działało. Także więc znam doskonale
obawy przed dentystą i osobiście zrobię wszytko, choćby miało mi na chleb zabraknąć aby tylko iść prywatnie. Do państwowego
nie poszłabym już za żadne skarby świata, nawet jak miałby mi wszystkie zęby wylecieć.


