29-05-2015, 8:05
Poczytaj może lepiej Krzysztofie co prof. Miodek ma do powiedzenia na temat kazań: "Prof. Jan Miodek, wybitny wrocławski językoznawca, został brutalnie zaatakowany w internecie, wyzwany od kapusiów. Powód? Prelekcja profesora pt. "Nie obmyślać kazań przy goleniu. O języku współczesnego kaznodziejstwa". Prof. Miodek był jednym z uczestników ogólnopolskiego sympozjum "Kościół - Komunikacja - Wizerunek". Wytykał błędy kaznodziejom gramatyczne - nieodmienianie nazwisk, wysilanie się na poprawność (co wychodzi na odwrót), a także głoszenie kazań monotonnym tonem i używanie gotowców.
- Nawet gdyby człowiek się kłuł szpilką, to po dwóch minutach jego myśli są nad Odrą, Bugiem i Wisłą, a nie w kościele - mówił profesor. Słusznie zarzucał księżom tanie moralizowanie. I to, że głównymi tematami kazań są nieustannie gender, in vitro czy antykoncepcja.
- Zostawcie coś sumieniu katolika i katoliczki - mówił prof. Miodek. Przekonywał, że takie postępowanie duchownych prowadzi do ośmieszenia nauczania Kościoła. - Chrześcijanie są odpowiedzialni za poziom nadziei w świecie. Chrześcijaństwo to zaufanie drugiemu człowiekowi. Chciałbym, by w sferze treści wygłaszający kazanie dawał mi wiarę w drugiego człowieka, ufność wobec drugiego człowieka i chrześcijańską nadzieję - mówił." Źródło: sieć
- Nawet gdyby człowiek się kłuł szpilką, to po dwóch minutach jego myśli są nad Odrą, Bugiem i Wisłą, a nie w kościele - mówił profesor. Słusznie zarzucał księżom tanie moralizowanie. I to, że głównymi tematami kazań są nieustannie gender, in vitro czy antykoncepcja.
- Zostawcie coś sumieniu katolika i katoliczki - mówił prof. Miodek. Przekonywał, że takie postępowanie duchownych prowadzi do ośmieszenia nauczania Kościoła. - Chrześcijanie są odpowiedzialni za poziom nadziei w świecie. Chrześcijaństwo to zaufanie drugiemu człowiekowi. Chciałbym, by w sferze treści wygłaszający kazanie dawał mi wiarę w drugiego człowieka, ufność wobec drugiego człowieka i chrześcijańską nadzieję - mówił." Źródło: sieć


