28-05-2015, 12:44
Krzysztofie, prawdziwie dobry człowiek nie potrzebuje Boga by takim być. Nikt nie jest idealny. Nie ma tak, że wierzący Tomek jest lepszym człowiekiem ode mnie. Byłem ochrzczony, miałem komunię, nie byłem bierzmowany. Dopiero jako nastolatek odkryłem, że żyłem w kłamstwie, że jestem wierzący. Wydawało mi się. W tym wypadku nauka Jezusa sała się dla mnie stanem kłamstwa. Człowiek w tym wieku siebie poznaje. I poznałem. Wiarę mi narzucono kiedy nie byłem świadom. Tomek miał wybór, ja nie. Zawsze może pójść do jakiegoś kościoła jak lubi być okradany


