27-05-2015, 20:04
Ten Kepler sprawia rzeczywiście wrażenie przychylnej życiu planety,tak więc jeden problem mamy z głowy-wiemy gdzie uciekać.
Tylko co będzie,jeżeli jest ona już zasiedlona?Szczególnie niepokoi mnie spotkanie z tamtejszymi mikrobami na które nie jesteśmy uodpornieni.Najpierw trzeba by wysłać sondę bezzałogową dla pobrania próbek w celu ich zbadania.Inaczej te mikroby zabiją nas w przeciągu kilku dni.Jak poślemy ją dzisiaj z prędkością światła to wróci za tysiąc lat.
Pozostaje tylko pomyśleć o budowie statku kosmicznego,albo wynaleźć teleportację i koniec świata nam niestraszny.
Będzieeemyyyy urrattowaaaaaniii !
Tylko co będzie,jeżeli jest ona już zasiedlona?Szczególnie niepokoi mnie spotkanie z tamtejszymi mikrobami na które nie jesteśmy uodpornieni.Najpierw trzeba by wysłać sondę bezzałogową dla pobrania próbek w celu ich zbadania.Inaczej te mikroby zabiją nas w przeciągu kilku dni.Jak poślemy ją dzisiaj z prędkością światła to wróci za tysiąc lat.
Pozostaje tylko pomyśleć o budowie statku kosmicznego,albo wynaleźć teleportację i koniec świata nam niestraszny.
Będzieeemyyyy urrattowaaaaaniii !
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


