27-05-2015, 18:40
Tomek robił się coraz bardziej niesłowny, mój duchowny znajomy stał się, pałaszując dwa obiady, obżartuchem mimo woli...To było nie do utrzymania....
Od Tomka dowiedziałem się, że ojca Lesława przeniesiono do jakieś parafii na Białorusi...Był znakomitym wykładowcą, posiadał doktorat z teologii, tak że nie trudno mu było postarać się o przeniesienie....
Uciekł przed Kogutem....Tak myślę....
Na tym jednak ta historia się nie kończy....
Od Tomka dowiedziałem się, że ojca Lesława przeniesiono do jakieś parafii na Białorusi...Był znakomitym wykładowcą, posiadał doktorat z teologii, tak że nie trudno mu było postarać się o przeniesienie....
Uciekł przed Kogutem....Tak myślę....
Na tym jednak ta historia się nie kończy....
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.


