18-05-2015, 10:12
To, że nie wiemy co nas tak naprawdę spotka po drugiej stronie rzeczywistości wynika z naszego zmysłowego uposażenia....
Jak powiada św.Paweł: to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało,ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują.
Na dobrą sprawę wyszliśmy z Krainy Wiecznej Szczęśliwości, a ściślej mówiąc zostaliśmy z własnej winy stamtąd wypędzeni, co nie oznacza, ze nie dane nam będzie na powrót tam powrócić...
W sumie jest to naprawdę Dobra Nowina skierowana do każdego człowieka....
Wydaje mi się, że w przeciwieństwie do nas, Bóg nie jest małostkowy, przed sprawiedliwością stawia miłosierdzie, jest nieskończenie cierpliwy znosząc bez sprzeciwu nasze upodlenie, upadki, grzechy podając nam Swą pomocną dłoń, by wydobyć nas z matni...
Najbardziej zabiega o tego, co już wszystko zatracił i tkwi na wątłej nitce nadziei....Łotra na krzyżu...
Czy może być większa miłość?
Jak powiada św.Paweł: to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało,ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują.
Na dobrą sprawę wyszliśmy z Krainy Wiecznej Szczęśliwości, a ściślej mówiąc zostaliśmy z własnej winy stamtąd wypędzeni, co nie oznacza, ze nie dane nam będzie na powrót tam powrócić...
W sumie jest to naprawdę Dobra Nowina skierowana do każdego człowieka....
Wydaje mi się, że w przeciwieństwie do nas, Bóg nie jest małostkowy, przed sprawiedliwością stawia miłosierdzie, jest nieskończenie cierpliwy znosząc bez sprzeciwu nasze upodlenie, upadki, grzechy podając nam Swą pomocną dłoń, by wydobyć nas z matni...
Najbardziej zabiega o tego, co już wszystko zatracił i tkwi na wątłej nitce nadziei....Łotra na krzyżu...
Czy może być większa miłość?
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.


