10-05-2015, 21:07
(10-05-2015, 19:58 )Jimmy napisał(a): ale wyobraźmy sobie następującą sytuację.
Idę po ulicy i nagle przechodząca obok mnie osoba wyciąga z kieszeni nóż i próbuje mnie nim dźgnąć.Ja łapię ręką za rękę z nożem mojego napastnika.I co dalej.Co mogę zrobić ,a czego mi nie wolno bym nie przekroczył granicy obrony koniecznej.
.
I dalej wykonujesz dźwignie kadąc gościa na chodniku, podnosisz nóż który mu wypadł z ręki. I by być w zgodzie z prawem nie wbijasz tego noża klientowi w doopę np.
Możasz przytrzymać rękę z nożem a zębami złapać go za nos i również szybko położysz go na glebie a nóż będzie leżał obok.
Bardzo skuteczna metoda.
Możesz kopnąć go w jaja...znaczy się w jądra
Możesz walnąć go z czoła w podstawę nosa...straci przytomność
Możesz trzymając nóż wbić mu palce w oczy i trzymając kładziesz go na glebie
możesz wewnętrzną części doni walnąć go w nos, od dołu i zwiać...do tego ta metoda ma zastosowanie
Możesz nie wychodzić na ulicę...wtedy te i jeszcze kilka setek metod będą Ci zbędne
Możesz powiedzieć że jesteś świadkiem Jehowy i jako taki jesteś pacyfistą, to napastnik grzecznie Cię przeprosi i pójdzie zaatakowa kogoś innego.
Proponuje ostatnią opcję......opowiedz w razie czego czy jest skuteczna
PS
Noś koszulkę z podobizn tego kota ze stopki. Będziesz miał szansę ptrzećwiczyć wiele metod obronnych.


