14-04-2015, 21:50
Wydaje mi się, że sprawą rozstrzygającą jest przybliżeniu chociażby zdanie sobie sprawy z roli Miłosierdzia Bożego w stosunku do nas, niepoprawnych i wiarołomnych grzeszników.
Kiedy zadałem sobie pytanie, czy oddałbym życie lub dobrowolnie wziął na siebie karę aby ratować mego syna Jarka, odpowiedź była twierdząca..
Zawsze go będę bronił i nigdy nie odrzucę..Bez względu na okoliczności i sytuację..
My wszyscy jesteśmy takimi dziećmi bożymi kochanymi przez Ojca w niebiesiech bezwarunkowo..
KAŻDE Z NAS KOCHA TAK, JAKBY BYŁO ONO JEDYNE NA ŚWIECIE, Bożą Miłością i każdego kocha jednakowo, bo jest Bogiem i tak może.
U Boga Miłosierdzie stoi przed Sprawiedliwością..
I to jest moją nadzieją...Twoją nadzieją. Naszą nadzieją.
Kiedy zadałem sobie pytanie, czy oddałbym życie lub dobrowolnie wziął na siebie karę aby ratować mego syna Jarka, odpowiedź była twierdząca..
Zawsze go będę bronił i nigdy nie odrzucę..Bez względu na okoliczności i sytuację..
My wszyscy jesteśmy takimi dziećmi bożymi kochanymi przez Ojca w niebiesiech bezwarunkowo..
KAŻDE Z NAS KOCHA TAK, JAKBY BYŁO ONO JEDYNE NA ŚWIECIE, Bożą Miłością i każdego kocha jednakowo, bo jest Bogiem i tak może.
U Boga Miłosierdzie stoi przed Sprawiedliwością..
I to jest moją nadzieją...Twoją nadzieją. Naszą nadzieją.
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.


