11-04-2015, 21:44
(11-04-2015, 21:26 )Jimmy napisał(a): Ja Alexa tez nie spuszczam ze smyczy.Bo jeszcze by nawiał,albo odpłynął.
W Twoim przypadku wcale nie dziwię się gdyż to pies "z odzysku" a taki może zechcieć szukania byłych właścicieli... no chyba, że długo już by był u Was.
Tak jak moja Hera, ona tez dopiero po półtoraj roku była spuszczana ze smyczy. Ale wtedy miałam inne warunki, teraz do takiego terenu musiałabym dojechać miejskim autobusem.



