09-04-2015, 13:44
Bonaparte, przyznam Ci w tym i w internecie rację 
To jest jak lanie wody, bo właściwie do niczego się nie doprowadzi, gdyż zainteresowany nie korzysta z tych rad a i nasz trud idzie na marne.
Chociaż zauważyłam dość często taka sytuację:
Załóżmy, że ja chcę przekonać kogoś do swoich racji. Ta osoba kategorycznie ze mną się nie zgadza, szydzi, wyśmiewa, opluwa epitetami, podaje swoje argumenty mówiące przeciwko mojej tezie, itd. A w rezultacie, ta osoba, "idzie" w inne miejsce w internecie i tam dosłownie kopiuje moją wypowiedź i utwierdzając innych do tej racji i stając całkowicie sprzecznie do swojej wcześniejszej słuszności o jaką ze mną toczyła zaborczy spór.
Czy to nie komiczne i czego to dowodzi?
Mi nasuwa się jeden wniosek, że ludzie nie szukają porad, nie przywiązują wagi do udzielanych rad a szukają świadomie lub nieświadomie zwady.
Słusznie więc powstała nazwa troll, bo to właśnie są trolle internetowe, które mając rację czy nie, szukają zadymy. Czegoś, co spowoduje
internetowe piekiełko ale sami zazwyczaj ulatniają się a po danym miejscu pozostają tylko zgliszcza.

To jest jak lanie wody, bo właściwie do niczego się nie doprowadzi, gdyż zainteresowany nie korzysta z tych rad a i nasz trud idzie na marne.
Chociaż zauważyłam dość często taka sytuację:
Załóżmy, że ja chcę przekonać kogoś do swoich racji. Ta osoba kategorycznie ze mną się nie zgadza, szydzi, wyśmiewa, opluwa epitetami, podaje swoje argumenty mówiące przeciwko mojej tezie, itd. A w rezultacie, ta osoba, "idzie" w inne miejsce w internecie i tam dosłownie kopiuje moją wypowiedź i utwierdzając innych do tej racji i stając całkowicie sprzecznie do swojej wcześniejszej słuszności o jaką ze mną toczyła zaborczy spór.
Czy to nie komiczne i czego to dowodzi?
Mi nasuwa się jeden wniosek, że ludzie nie szukają porad, nie przywiązują wagi do udzielanych rad a szukają świadomie lub nieświadomie zwady.
Słusznie więc powstała nazwa troll, bo to właśnie są trolle internetowe, które mając rację czy nie, szukają zadymy. Czegoś, co spowoduje
internetowe piekiełko ale sami zazwyczaj ulatniają się a po danym miejscu pozostają tylko zgliszcza.


