04-08-2014, 13:15
Deszcz pada za darmochę i nadal będize padał.
W łąkę wsiąka też za darmochę.
Ale z placów, jezdni i dachów spływa do kanalizacji deszczowej, potem jest podczyszczany i gdzieś odprowadzany.
I to już nie za darmochę.
I ja rozumiem, że z budżetu miasta - czyli z moich podatków - może iść odprowadzenie deszczówki z normalnego dachu i normalnego chodnika.
Ale nie rozumiem dlaczego przedsiebiorca dysponujący wyasfaltowanymi hektarami nie moze zapłacić za te usługę - nie podatek, a zapłatę za usługę?!
W łąkę wsiąka też za darmochę.
Ale z placów, jezdni i dachów spływa do kanalizacji deszczowej, potem jest podczyszczany i gdzieś odprowadzany.
I to już nie za darmochę.
I ja rozumiem, że z budżetu miasta - czyli z moich podatków - może iść odprowadzenie deszczówki z normalnego dachu i normalnego chodnika.
Ale nie rozumiem dlaczego przedsiebiorca dysponujący wyasfaltowanymi hektarami nie moze zapłacić za te usługę - nie podatek, a zapłatę za usługę?!


