24-03-2015, 18:25
ten o którym pisałam w poście wyżej, został zamknięty dożywotnio w jakiś specjalnym więzieniu, z którego nie ma nawet możliwości apelacji.
Tam obecnie przebywa tylko około 20- u takich co nigdy na wolność nie wyjdą.
On miał sprawę i chcieli sprawdzić czy się zrehabilitował ale stwierdzono(zwłaszcza po słowach do tej matki), że nie ma żadnego pozytywnego postępu a więc skazano dożywotnio.
Niby nie ma takiej kary w Polsce ale jest specjalne więzienie gdzie apelacji nie uwzględnia się.
Tam obecnie przebywa tylko około 20- u takich co nigdy na wolność nie wyjdą.
On miał sprawę i chcieli sprawdzić czy się zrehabilitował ale stwierdzono(zwłaszcza po słowach do tej matki), że nie ma żadnego pozytywnego postępu a więc skazano dożywotnio.
Niby nie ma takiej kary w Polsce ale jest specjalne więzienie gdzie apelacji nie uwzględnia się.


