14-03-2015, 16:48
Miałam taką koleżankę, co zawsze kranówę piła po każdym obiedzie, obojętnie co by nie jadła, nawet po zupie popijała :lol:
A w domu jej mama zawsze wodę gotowała i odstawiała do picia i zawsze na nią się darła, żeby piła tą gotowaną bo kranówa ma dużo chloru.
No faktycznie, tam woda z kranu była dość paskudna. :zdziwienieke:
A Ona nadal też żyje i urodziła trzech zdrowych synów
A w domu jej mama zawsze wodę gotowała i odstawiała do picia i zawsze na nią się darła, żeby piła tą gotowaną bo kranówa ma dużo chloru.
No faktycznie, tam woda z kranu była dość paskudna. :zdziwienieke:
A Ona nadal też żyje i urodziła trzech zdrowych synów


