07-03-2015, 10:33
U mnie różnie to bywa bo jak trafi się ktoś ciekawy w dyskusji, to potrafię na ten sam temat dyskutować bardzo długo ale pod warunkiem, że ani ja a ni ta druga osoba nie narzuca swoich racji a prowadzimy normalną dyskusję gdzie oboje możemy dowiedzieć się czegoś nowego ze zdania drugiej osoby.
Czasem jednak jak widzę jakiegoś uparciucha to też nie popuszczę.
A jak widzę, że na przykład w 10- u postach odpowiadam to samo a do tej osoby nic kompletnie nie dociera to poddaję się a raczej rezygnuję bo mnie już to wtedy znudzi i widzę, że to i tak bez sensu i moja pisanina jest traktowana jak "grochem o ścianę"
Czasem jednak jak widzę jakiegoś uparciucha to też nie popuszczę.
A jak widzę, że na przykład w 10- u postach odpowiadam to samo a do tej osoby nic kompletnie nie dociera to poddaję się a raczej rezygnuję bo mnie już to wtedy znudzi i widzę, że to i tak bez sensu i moja pisanina jest traktowana jak "grochem o ścianę"


