07-03-2015, 10:25
Raczej na dłuższą meteę nie spieram się, bo mi się zwyczajnie nie chce aż na tyle, żeby
kogoś w dyskusji przekonywać...uważam, że niech sobie myśli co chce a ja wiem swoje dla siebie...
nie dyskutuję zażarcie, żeby przekonać...nie lubię długo wałkować tego samego dla przekonania kogoś,
nie czuję takiej potrzeby...i ustępuję... to tak na ogół
kogoś w dyskusji przekonywać...uważam, że niech sobie myśli co chce a ja wiem swoje dla siebie...
nie dyskutuję zażarcie, żeby przekonać...nie lubię długo wałkować tego samego dla przekonania kogoś,
nie czuję takiej potrzeby...i ustępuję... to tak na ogół


