15-01-2025, 18:04
Wczorajszej nocy śniło mi się, że byłam w małym miasteczku. Małe domki i każdy innego koloru.
Jakby tam mieszkały krasnoludki Ale jeden dom był wysoki i tam weszłam.
Długi korytarz doprowadził mnie do sali na której ścianach wisiały zegary .
Jeden stał na podłodze, wyglądał jak spora szafa i wskazywał złą godzinę .
Miał jakieś 15 godzin i kilka wskazówek .
Wtedy zobaczyłam kogoś, kto kazał mi ten zegar naprawić bo inaczej nigdy z tego pokoju nie wyjdę.
Zaczęłam szukać drzwi, którymi weszłam ale ich nie było...
No i swoim zwyczajem - obudziłam się...
Jakby tam mieszkały krasnoludki Ale jeden dom był wysoki i tam weszłam.
Długi korytarz doprowadził mnie do sali na której ścianach wisiały zegary .
Jeden stał na podłodze, wyglądał jak spora szafa i wskazywał złą godzinę .
Miał jakieś 15 godzin i kilka wskazówek .
Wtedy zobaczyłam kogoś, kto kazał mi ten zegar naprawić bo inaczej nigdy z tego pokoju nie wyjdę.
Zaczęłam szukać drzwi, którymi weszłam ale ich nie było...
No i swoim zwyczajem - obudziłam się...
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


