15-01-2025, 17:47
Ja mogę egzystować bez wielu rzeczy...
- ponad 20 lat temu nie sądziłam, że będę mogła żyć bez papierosów- a wystarczyła mała anginka ..!
- od ponad 35 lat żyję bez mężczyzny i mam się lepiej niż kiedykolwiek...
- prawie całe życie obywam się bez mięsa (brzydzę się go)... chociaż, jeśli coś małego, mięsnego i chudego trafi się w bigosie- to nie wypluję.
- gdy miałam około dwudziestki- upiłam się wódką żytniówką na jakiejś rodzinnej imprezie...
wypiłam trzy setki tej wódki i było to o trzy kieliszki za dużo. Nigdy więcej nie wzięłam do ust wódki.
- od czasów dzieciństwa obywałam się bez wizyt w kościele... z początku okłamując mamę a potem już jawnie- bez modlitw, nabożeństw, kolędy, pasterki i tym podobnych wydarzeń ... i dzięki temu czuję wolnym człowiekiem.
- ponad 20 lat temu nie sądziłam, że będę mogła żyć bez papierosów- a wystarczyła mała anginka ..!
- od ponad 35 lat żyję bez mężczyzny i mam się lepiej niż kiedykolwiek...
- prawie całe życie obywam się bez mięsa (brzydzę się go)... chociaż, jeśli coś małego, mięsnego i chudego trafi się w bigosie- to nie wypluję.
- gdy miałam około dwudziestki- upiłam się wódką żytniówką na jakiejś rodzinnej imprezie...
wypiłam trzy setki tej wódki i było to o trzy kieliszki za dużo. Nigdy więcej nie wzięłam do ust wódki.
- od czasów dzieciństwa obywałam się bez wizyt w kościele... z początku okłamując mamę a potem już jawnie- bez modlitw, nabożeństw, kolędy, pasterki i tym podobnych wydarzeń ... i dzięki temu czuję wolnym człowiekiem.
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


