06-01-2025, 1:48
Konie używane w walkach z bykami są starymi końmi wykupionymi po długiej życiowej służbie (ekspoloatacji) dla gospodarzy.
Przed użyciem ich do walk na corridzie konie poddawane są zabiegowi podczas, którego wycinane są im struny głosowe. Celem tego zabiegu jest pozbawienie ich głosu- tak aby nie mogły krzyczeć z przerażenia lub z bólu, wtedy gdy atakowane są przez poranione i broniące się byki.
Dzięki temu publiczność/gawiedź nawet nie zauważa ich cierpienia, a ich uwaga skoncentowana jest głównie na toreadorze i atakowanym przez niego byku.
Przed rozpoczęciem walki koniom zawiązywane są oczy, do nozdrzy i uszu wtykana jest wata z wazeliną co zaburza całkowicie im ich zmysły.
Z grzbietów tak zdezorientowanych koni pikadorzy atakują byki i metalowymi włóczniami rozcinają im karki wbijając je głęboko w ciało.
W takich momentach obolałe byki bronią się i rogami starają się przebić końskie szyje lub brzuchy.
Okaleczonym koniom z rozdartymi bokami i wiszącymi na zewnątrz jelitami udzielana jest doraźna pomoc w postaci kłaka siana wpychanego do jamy brzusznej. Rozdarta rana zaszywana jest szybko dratwą lub drutem- bez użycia najmniejszej ilości środka znieczulającego!
Wiele koni ginie bezpośrednio na arenie, inne umierają później z bólu, stresu lub wyczerpania.
Przed użyciem ich do walk na corridzie konie poddawane są zabiegowi podczas, którego wycinane są im struny głosowe. Celem tego zabiegu jest pozbawienie ich głosu- tak aby nie mogły krzyczeć z przerażenia lub z bólu, wtedy gdy atakowane są przez poranione i broniące się byki.
Dzięki temu publiczność/gawiedź nawet nie zauważa ich cierpienia, a ich uwaga skoncentowana jest głównie na toreadorze i atakowanym przez niego byku.
Przed rozpoczęciem walki koniom zawiązywane są oczy, do nozdrzy i uszu wtykana jest wata z wazeliną co zaburza całkowicie im ich zmysły.
Z grzbietów tak zdezorientowanych koni pikadorzy atakują byki i metalowymi włóczniami rozcinają im karki wbijając je głęboko w ciało.
W takich momentach obolałe byki bronią się i rogami starają się przebić końskie szyje lub brzuchy.
Okaleczonym koniom z rozdartymi bokami i wiszącymi na zewnątrz jelitami udzielana jest doraźna pomoc w postaci kłaka siana wpychanego do jamy brzusznej. Rozdarta rana zaszywana jest szybko dratwą lub drutem- bez użycia najmniejszej ilości środka znieczulającego!
Wiele koni ginie bezpośrednio na arenie, inne umierają później z bólu, stresu lub wyczerpania.


