29-11-2024, 13:42
Hmm ... Dziś to jakieś 'korony' ,wyczyny
ja tak do tego nie podchodziłem.
Za młodu przeszedłem , raczej szczytami, od Biesczad do Tatr.
Oczywiście , nie o raz
ale za cholere nie pomne szczytów .
Jakieś tam najwyższe musiały być po drodze, ale to wtedy jakoś nie było tak istotne.
Było w planach iść dalej na zachód, ale już zabrakło czasu, kupiłem żaglówkę i
góry zeszły nieco na drugi plan .
Oblazłem jeszcze świetokrzyskie i coś tam na
zachodzie , ale to już wyrywkowo.
Wtedy była inna moda
plecak 15.. 20 kg , bo namiot, garki, materac dymany
i jakieś 12... 25 km dzienie, w dobrym towarzystwie .
Bliżej Tatr , schroniska to plecak lżejszy o namiot itp.
ja tak do tego nie podchodziłem.Za młodu przeszedłem , raczej szczytami, od Biesczad do Tatr.
Oczywiście , nie o raz

ale za cholere nie pomne szczytów .
Jakieś tam najwyższe musiały być po drodze, ale to wtedy jakoś nie było tak istotne.
Było w planach iść dalej na zachód, ale już zabrakło czasu, kupiłem żaglówkę i
góry zeszły nieco na drugi plan .
Oblazłem jeszcze świetokrzyskie i coś tam na
zachodzie , ale to już wyrywkowo.
Wtedy była inna moda
plecak 15.. 20 kg , bo namiot, garki, materac dymanyi jakieś 12... 25 km dzienie, w dobrym towarzystwie .
Bliżej Tatr , schroniska to plecak lżejszy o namiot itp.


