26-09-2024, 22:04
Cytat:Aktorzy , którzy się za to biorą przeważnie
przesadzają z interpretacją.
Kiedyś była taka płyta, na której Olbrychski recytował poezję. Nie dało się tego słuchać, dosłownie uszy bolały od tej emfazy w głosie Kmicica. To było zwyczajnie okropne. Mam traumę do dziś.
Kiedyś sam brałem udział w konkursach recytatorskich. Wiadomo, pani polonistka wyznaczała kilku uczni do konkursu, a uczeń musiał sam się przygotować (czyt. nauczyć wiersza na pamięć i "ładnie" go powiedzieć). Czasami polonistka się przejmowała i przygotowywała ucznia, ale często było to nieudolne, bo sama nie miała pojęcia o recytacji, ale przynajmniej się starała i poświęciła czas.
Po jakimś czasie sam byłem zapraszany do jury w różnych konkursach recytatorskich, w tym do słynnego OKR (Ogólnopolski Konkurs Recytatorski) i nasłuchałem się świetnych i fatalnych recytacji, częściej były to recytacje fatalne.
Są aktorzy, którzy nie potrafią recytować, ale są też tacy, którzy robią to doskonale. Do dziś uwielbiam panią Irenę Kwiatkowską i jej interpretację "Ptasiego radia" Tuwima. To był majstersztyk i prawdziwa uczta aktorska i recytatorska.
Cytat:czemu to zawsze musi być smutne, tragiczne , poważne , żałościwe?
Na szczęście wcale nie musi, ale często, niestety jest.
Czasami poezja może być ciekawie zinterpretowana i podana muzycznie w dość nietypowy i inny sposób. Ja jakoś zawsze miałem słabość do tego, co zrobił Hey z wierszem Stachury:


