12-07-2024, 10:36
A mnie ciekawi, ilu z was ma zaprzyjaźnione osóby ze środowiska LGBTQ+.
Aby nie być gołosłowną, wyspowiadam się jako pierwsza.
- Najważniejszym gejem, który zmienił moje życie - jest jeden i to młodszy od mojego syna.
Poza nim znam i lubię (z wzajemnością) jeszcze 4 gejów.
Znam i lubię dwóch młodych ludzi, którzy określają się jako panseksualiści.
Znam 5 lesbijek -młodych i jedną w wieku około 40-45 lat.
Znam dwie osoby transseksualne -Mężczyzna po korekcie (był śliczną dziewczyną), a drugi , kilka lat młodszy - w trakcie tranzycji.
Po urodzeniu wpisano mu płeć żeńską a gdy zakończy korektę będzie facetem.
Nie znam nikogo biseksualnego lub nie wiem czy kogoś takiego znam), chociaż "bi" w dużym stopniu zahacza o "pan".
Mimo moich znajomości- nie mogę powiedzieć o nich, że są inni, bo są tacy sami jak my a często nawet lepsi.
Każdy z nich ma pesel, płaci podatki ale postrzegani są i traktowani jako osoby, którym nic się nie należy...
"A niech sobie żyją" z łaskawości społeczeństwa...
Sama określam się jako TRASWESTYTA... i nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek orientacją seksualną .
Aby nie być gołosłowną, wyspowiadam się jako pierwsza.
- Najważniejszym gejem, który zmienił moje życie - jest jeden i to młodszy od mojego syna.
Poza nim znam i lubię (z wzajemnością) jeszcze 4 gejów.
Znam i lubię dwóch młodych ludzi, którzy określają się jako panseksualiści.
Znam 5 lesbijek -młodych i jedną w wieku około 40-45 lat.
Znam dwie osoby transseksualne -Mężczyzna po korekcie (był śliczną dziewczyną), a drugi , kilka lat młodszy - w trakcie tranzycji.
Po urodzeniu wpisano mu płeć żeńską a gdy zakończy korektę będzie facetem.
Nie znam nikogo biseksualnego lub nie wiem czy kogoś takiego znam), chociaż "bi" w dużym stopniu zahacza o "pan".
Mimo moich znajomości- nie mogę powiedzieć o nich, że są inni, bo są tacy sami jak my a często nawet lepsi.
Każdy z nich ma pesel, płaci podatki ale postrzegani są i traktowani jako osoby, którym nic się nie należy...
"A niech sobie żyją" z łaskawości społeczeństwa...
Sama określam się jako TRASWESTYTA... i nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek orientacją seksualną .
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


