24-05-2024, 21:16
Miałem swoją teorię że Genesis było wybitnym zespołem nie do czasu odejścia Petera Gabriela bo potem też nagrali trochę świetnych rzeczy, ale wszystko zaczęło się sypać jak odszedł Steve Hacket. Teraz sobie słucham jego solowej tworczos i i jest to naprawdę super muzyka. I jeszcze jego kolega Nad Sylvan nagrywa fajną muzykę identyczna jak kiedyś Genesis.


