14-05-2024, 9:16
Piekarnia o której pisałam była prywatna bo od mamy wiedziałam, że pracowali tam mąż i żona, brat i bratowa, dzieci i wnuki oraz bratanek. Nikogo nie dziwiły ich fotki w sepii na ścianach w części sprzedażowej.
Czy wiszą tam do dzisiaj ? Za tydzień będę w Chyloni to wdepnę i się przekonam . Albo doszły nowe albo stare zniknęły .
No cóż to ponad pół wieku minęło.
Na zdjęciu z 2016 roku widać długą kolejkę ale "fotosik" mi szwankuje więc fotki nie wkleję
Czy wiszą tam do dzisiaj ? Za tydzień będę w Chyloni to wdepnę i się przekonam . Albo doszły nowe albo stare zniknęły .
No cóż to ponad pół wieku minęło.
Na zdjęciu z 2016 roku widać długą kolejkę ale "fotosik" mi szwankuje więc fotki nie wkleję
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


