13-05-2024, 6:12
(12-05-2024, 15:35 )uii napisał(a): Tu widać do czego prowadzi 'psychoanaliza' Kaina.
A może z Abla był kawał mendy?
A może Kain nie myślał tylko się wściekł i mu przy...
A może chodzi o to, że żydzi to nomadzi, pasterze,
a rolnik to ktoś gorszy z założenia. JAHWE GO NIE LUBI I JUŻ.
"Tu" to wyraźnie widać mentlik myślowy i naciąganie
niby argumentów jak majtki na uszy.
Sprawa jest prosta. Widzimy, że Kain który nie zabijał i nie jadł mięsa zwierząt morduje swego brata Abla. Życie brata choć ten nic złego mu nie wyrządził nie miało dla niego znaczenia. Jeżeli uwierzymy, że człowiek to tylko rodzaj zwierzęcia jak pisał Anton Szandor LaVey w swej książce, to wtedy można go tak samo jak zwierzę traktować. Albo nawet gorzej ! Możemy dyskutować na temat DNA, rozmiaru mózgu czy pozycji wyprostowanej. Jest jednak ogromna różnica.
Ateizm postrzega człowieka jedynie jako byt materialny, taki sam jak wszystkie zwierzęta. Taki obraz człowieka dominuje w kulturze popularnej. Dzięki swojemu rozumowi, zdolności komunikacji i niektórym cechom fizycznym człowiek ma swego rodzaju "ewolucyjną przewagę" nad innymi zwierzętami, jednak z całą pewnością nie jest istotą świętą i uduchowioną. Koniec końców ludzie żyją i umierają tak samo jak wszystkie zwierzęta, a obozy koncentracyjne, gułagi, pola śmierci i kliniki aborcyjne są "pomnikami" ateizmu. Taki obraz człowieka nieuchronnie prowadzi do odebrania człowiekowi godności i moralności , do sprowadzenia ludzkiego istnienia do poziomu produktu ślepej przyrody i przemysłu.
Natomiast w Torze czytamy, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz. Jednocześnie Bóg obdarzył człowieka chwałą i autorytetem do rządzenia całym stworzeniem (Ps. 8,5–6). Określenie "na obraz Boga" występuje w Księdze Rodzaju, gdzie Bóg oddziela człowieka od reszty stworzenia, ustanawia go "odbiciem" Boga, wyposaża do władania nad naturą i uszlachetnia ludzkie życie.
Dlatego judaizm wprowadza ofiary ze zwierząt zastępując dotychczasowe praktyki pogańskie składania ofiar z ludzi.
"Historia monoteizmu (poczynając od judaizmu) to także historia walki z odwiecznym kultem, jakim człowiek darzył naturę. Jedną z konsekwencji kultu natury, jest zacieranie różnic pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem. Wszelkie zacieranie różnic pomiędzy pozycją człowieka a miejscem zwierząt w hierarchii istot żywych - czego pewne symptomy obserwujemy w kulturze współczesnej Zachodu, w jej pewnych enklawach, mimo że w jej głównym nurcie dominuje wciąż okrucieństwo wobec zwierząt - jest niebezpieczne dla ludzi. Judaizm zawsze obawiał się zjawiska nadmiernego zrównywania pozycji zwierząt i ludzi. Prorok Ozeasz (Hoszea) dostrzegał w swoich czasach tę odwróconą moralność: „Ci, którzy składają ofiary z ludzi, całują cielęta" (ks. Ozeasza 13:2). Taka ideologia, traktowana jak swoista religia, prędzej czy później może prowadzić do obniżenia a nawet zanegowania wartości życia człowieka i zwrócić się przeciw niemu."
poznan.jewish.org.pl



