18-04-2024, 20:07
Ja mam inne doświadczenia z tą chorobą, niż pan Fedorowicz- nic nie zmieni tego, że na Covid zmarła moja nie zaszczepiona babcia, a rodzice ledwo wywinęli się śmierci. Wszystko to działo się na początku 2020, kiedy jeszcze nie było żadnych szczepionek. Być może ta pierwsza wersja wirusa była najbardziej zjadliwa, ale nie zamierzałem ryzykować powtórki, zwłaszcza, że jej wynik mógł być dla mnie mniej korzystny. Ani trochę więc nie żałuję zaszczepienia, choć miałem po każdej dawce efekty uboczne...


