27-03-2024, 9:04
Śniło mi się całkiem niedawno, że jako mała dziewczynka huśtałam się i tak mocno mnie huśtnęło, że wypadłam i zaczęłam spadać a do ziemi było daleko bo w dole widziałam chmury a ziemi prawie wcale. Spadając przestawałam oddychać.. dławiłam się.
Dziwne było to, że jakby czas się spowolnił i to moje spadanie było jak na bardzo wolno puszczonym filmie.
Potem już chmur nie było ale zobaczyłam łąkę i pasące się na niej krowy.
W pewnym momencie wszystko się zatrzymało a do ziemi miałam tylko kilka metrów ... potem się obudziłam.
Fajne było, że zdałam sobie sprawę, że moja sukienka ma wzór kwiatków jak na tej łące.
Powiedziałam w tym śnie : Mama ubrała mnie w łąkę !
Dalej nie pamiętam.. może się obudziłam ?
Dziwne było to, że jakby czas się spowolnił i to moje spadanie było jak na bardzo wolno puszczonym filmie.
Potem już chmur nie było ale zobaczyłam łąkę i pasące się na niej krowy.
W pewnym momencie wszystko się zatrzymało a do ziemi miałam tylko kilka metrów ... potem się obudziłam.
Fajne było, że zdałam sobie sprawę, że moja sukienka ma wzór kwiatków jak na tej łące.
Powiedziałam w tym śnie : Mama ubrała mnie w łąkę !
Dalej nie pamiętam.. może się obudziłam ?
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


