10-02-2024, 1:16
Nie wiem jakich ufoludków masz na myśli, bo jak o mnie chodzi, ci ufoludkowie, to uważam że są tacy jak my, czyli nasi przodkowie.
Bo niektórzy, pisząc o ufoludkach, przedstawiają ich jako małe zielone czy szare ludziki a jeszcze inni, uważają zwyczajnie jak
w fantastyce, przybyszy z innej Planety, którzy jedynie nas odwiedzają.
Ja jednak uważam, że kosmici to my, tylko którzy po całkowitym zdemolowaniu Ziemi, znaleźli życie na innej Planecie i teraz
chcą nam pomóc abyśmy nie popełnili ich błędu. Nie wiem jak wyglądają ale z pewnością mają dwie lub więcej rąk, dwie lub
więcej nóg i o wiele bardziej rozwinięty mózg od naszego... wzrost raczej niski, kolor skóry raczej blady a oczy w sumie, są
mało potrzebne, więc może mają jedno oko a może wiele ale mogą mieć też duże jak to przedstawiają ci, co twierdzą, że
ich widzieli i duże mogą być z powodu ciemności w Kosmosie ale wzrok wyostrzony jak u kotów. To oczywiście, tylko moja
wizja i mogę zupełnie się mylić lecz uważam, że w całkiem niedługim czasie, dowiemy się tego... jak ktoś w końcu dorwie
się do biblioteki watykańskiej, bo tam skrywają najwięcej przed ludźmi.
Bo niektórzy, pisząc o ufoludkach, przedstawiają ich jako małe zielone czy szare ludziki a jeszcze inni, uważają zwyczajnie jak
w fantastyce, przybyszy z innej Planety, którzy jedynie nas odwiedzają.
Ja jednak uważam, że kosmici to my, tylko którzy po całkowitym zdemolowaniu Ziemi, znaleźli życie na innej Planecie i teraz
chcą nam pomóc abyśmy nie popełnili ich błędu. Nie wiem jak wyglądają ale z pewnością mają dwie lub więcej rąk, dwie lub
więcej nóg i o wiele bardziej rozwinięty mózg od naszego... wzrost raczej niski, kolor skóry raczej blady a oczy w sumie, są
mało potrzebne, więc może mają jedno oko a może wiele ale mogą mieć też duże jak to przedstawiają ci, co twierdzą, że
ich widzieli i duże mogą być z powodu ciemności w Kosmosie ale wzrok wyostrzony jak u kotów. To oczywiście, tylko moja
wizja i mogę zupełnie się mylić lecz uważam, że w całkiem niedługim czasie, dowiemy się tego... jak ktoś w końcu dorwie
się do biblioteki watykańskiej, bo tam skrywają najwięcej przed ludźmi.


