Ocena wątku:
  • 30 głosów - średnia: 3.03
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Koziorożec, bliźnięta i ryby
#2

(07-11-2023, 12:17 )hogan napisał(a):  Nr 3 – Koziorożec
Koziorożce są bardzo praktyczne. Nie wierzą w ezoteryke i w żaden mistycyzm. Koziorożce kierują się tylko suchymi faktami.
Zawsze mają swoje zdanie na temat wszystkiego i nigdy nie będą prowadzeni przez innych, jeśli jest to sprzeczne z ich zasadami.
Kiedy Koziorożce czują, że komunikacja z osobą nie jest dla nich przyjemna, nigdy od razu nie próbują ograniczyć rozmowy do minimum. Ponadto istnieje taka tendencja, że jeśli zazdrościsz Koziorożcowi lub życzysz mu pecha, wkrótce wszystko obróci się przeciwko Tobie.
Ponadto nieżyczliwa osoba załamie się i może zachorować na przewlekłą chorobę. Więc lepiej nie wchodź w drogę Koziorożcom.


Oprócz jednego-reszta się zgadza.
Czasem zamiast praktyczności odwala mi fantazja i wtedy  różnie to bywa.
Gdy osoba toksyczna działa na moją szkodę- wiele obraca się przeciwko niej. 
Opiszę  wam jeden z trzech przypadków, gdzie sama  siebie zadziwiłam. 
Przez lata wmawiałam sobie, że był to zwyczajny zbieg okoliczności ale... było w tym coś dziwnego.
Nie wiedziałam że tak się stanie więc mnie nie potępiajcie.

To było jakieś 20- kilka lat temu. Mroźny luty, nocna służba.
Pracował u nas dyspozytor stacyjny, który "zawsze miał rację"  a  "szacunek należał mu się odgórnie".
Mieliśmy wspólną nockę a on polecił mi wykonanie kolejności dwóch działań w odwrotnej kolejności niż to powinno być zrobione.
Ja zrobiłam zgodnie z założeniem bez zmian i powiadomiłam go o tym dopiero po fakcie, gdy już nie można było niczego zmienić .
- pani myśli , że jest ważniejsza od papieża- rzucił mi w słuchawkę - i kilkakrotnie nazwał mnie na "Q...." .
Popłakałam się i klęłam sobie pod nosem . W myślach życzyłam  mu źle.
"Obyś giry sobie dziadu połamał".... no i jeszcze gorzej ... dużo gorzej.
Musiałam wyrzucić z siebie tą emocjonalną krzywdę. Bo przecież postąpiłam zgodnie z regulaminem , rozkładem jazdy i uzgodnieniami z dyspozytorem szlakowym.
 Po dwóch dniach czas na służbę dzienną, bałam się podnieść słuchawkę ale o dziwo był inny dyspozytor stacyjny.
 - B...uk na urlopie ? spytałam
-To ty nic nie wiesz ? B...uk jest na chorobowym.
-Po ostatniej nocce poślizgnął się na oblodzonych schodach  i połamał trochę  Pogotowie go zabrało .
Połamał się w kostce oraz w dwóch miejscach złamał kość podudzia .
Pod nosem pomyślałam " dobrze mu tak, trochę sobie od niego odpoczniemy". ale wewnątrz  coś mi mówiło, że to nie był przypadek.

Gdybym naprawdę miała taką siłę odbijania złej energii i wiedziała o tym dużo wcześniej- być może moje życie powędrowałoby inną drogą.

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Koziorożec, bliźnięta i ryby - przez hogan - 07-11-2023, 12:17
RE: Koziorożec, bliźnięta i ryby - przez Zenobia - 07-11-2023, 15:54
RE: Koziorożec, bliźnięta i ryby - przez bonaparte - 07-11-2023, 17:10
RE: Koziorożec, bliźnięta i ryby - przez Siwy - 07-11-2023, 21:59
RE: Koziorożec, bliźnięta i ryby - przez hogan - 07-11-2023, 20:26
RE: Koziorożec, bliźnięta i ryby - przez Zenobia - 07-11-2023, 21:04
RE: Koziorożec, bliźnięta i ryby - przez hogan - 07-11-2023, 23:06

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości