03-11-2023, 14:21
- 7 -
Ale, ale, idzie nowe…
Powiew wielkiego świata, nowe trendy i zwyczaje, nowa gospodarka i nowa hodowla.
We wsi Mekintosza powstała nowoczesna ferma strusi. Jakiś idiota –pewnie rodem prosto z Australii-
zamierza ustalony porządek zakłócić innowacje wprowadzając.
A te żywioły jakie wielkie i dorodne, a nogi mają ogromniaste, skrzydełka nędzne tylko do ozdoby.
Odgonił od siebie stary Mekintosz apetyt na owieczki i z zainteresowaniem zaczął popatrywać na płot
za którym przechadzały się dostojnie opierzone stworzenia.
Coś jak skrzyżowanie zdziwionego ptaszyska z miniaturowym dinozaurem.
Ki diabeł ?- pomyślał Szpakowate i krzaczaste brwi starego zboczka uniosły się w górę
a w oczyskach przekrwionych źrenice zmieniły się w ledwie widoczne czarne kropeczki.
I oto jeden z dziwolągów zbliżywszy się cichutko przekrzywił swój głupi łeb, by przywitać się nieśmiałym dziobnięciem.
-Nawet bydlę sympatyczne jest- przemknęło przez przesuszone zwoje mózgowe Mekintosza... może warto poznać cudaka nieco bliżej?
Owcom już dawno czas na szaszłyki a i na nową miłość nigdy nie jest za późno...
I tak zrodziła się więź między zadziornym ptaszyskiem z odległych krain a przedstawicielem gatunku ludzkiego
o niezrozumiałych upodobaniach.
Czyżby rodziła się kolejna miłość od pierwszego wejrzenia ?
Ptaszyska też popatrywały czując jakąś nową rozrywkę ale pokraczny człowiek niczego w łapach nie trzymał
za to zbliżał się coraz prędzej.
Dopadł pierwszego ptaka i pogłaskał go po nastroszonych piórach.
Struś ponownie przekrzywił łeb, nadął się i jak nie wymierzy kopniaka w niesymetryczną wypukłość skrytą
za suwakiem mekintoszowych spodni...
- Oooo , jak miło...! ! !- tylko najpierw może małe buzi ??? - zapytał chłopina wyciszonym dyszkantem przez pożółkłą protezę zębową . Spojrzał na swego napastnika, a ten figlarnie puścił mu perskie oczko.
Głowę by dał nawet, że posłał uśmiech .
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...



![[Obrazek: b8103b2737c41797.jpg]](https://images91.fotosik.pl/692/b8103b2737c41797.jpg)