03-11-2023, 13:53
- 4 -
Zerwał się Mekintosz na równe nogi i chwyciwszy kulę inwalidzką, bez której się z domu nie ruszał,
wpadł między owce i barany zbuntowane..
I jak nie zacznie owym narzędziem zwierzątka po łbach i nerach okładać ... aż bek żałosny i bolesny poniósł się na wioskę.
Daleko się poniósł... aż do wójtowej, obszernej wygódki, w wiosce jako areszt tymczasowy
i (sezonowo) punkt skupu jaj i owoców leśnych - robiącej.
![[Obrazek: 1d2ed823e78534f0.jpg]](https://images91.fotosik.pl/692/1d2ed823e78534f0.jpg)
Cicho się zrobiło, wiatr w bezlistnych gałęziach pojękiwał, aż tu nagle na przodek stada wyłazi stary baran i ludzkim głosem rzecze:
„Ten nasz wójt, to nie wójt zwyczajny jest, ale potomek słynnego Draculi,
gościa co swe zębiska jedynie w kwasie siarkowym moczył, (zamiast w reklamowanych Coregatabs)
a Mekintosz to szpieg z krainy wiecznych mgieł i ziąbów. Wielce obaj podejrzani są, obaj winni i jednako karę muszą ponieść.
Bo tam gdzie wina i kara być musi. Pomożecie wymierzyć sprawiedliwość ?
- Chcemy pomóc... beknął ktoś nieśmiało.
- Chcemy WINA...zawołały barany...!
- Chcemy IKARA... krzyknęły owieczki...!
Zerwał się Mekintosz na równe nogi i chwyciwszy kulę inwalidzką, bez której się z domu nie ruszał,
wpadł między owce i barany zbuntowane..
I jak nie zacznie owym narzędziem zwierzątka po łbach i nerach okładać ... aż bek żałosny i bolesny poniósł się na wioskę.
Daleko się poniósł... aż do wójtowej, obszernej wygódki, w wiosce jako areszt tymczasowy
i (sezonowo) punkt skupu jaj i owoców leśnych - robiącej.
![[Obrazek: 1d2ed823e78534f0.jpg]](https://images91.fotosik.pl/692/1d2ed823e78534f0.jpg)
Cicho się zrobiło, wiatr w bezlistnych gałęziach pojękiwał, aż tu nagle na przodek stada wyłazi stary baran i ludzkim głosem rzecze:
„Ten nasz wójt, to nie wójt zwyczajny jest, ale potomek słynnego Draculi,
gościa co swe zębiska jedynie w kwasie siarkowym moczył, (zamiast w reklamowanych Coregatabs)
a Mekintosz to szpieg z krainy wiecznych mgieł i ziąbów. Wielce obaj podejrzani są, obaj winni i jednako karę muszą ponieść.
Bo tam gdzie wina i kara być musi. Pomożecie wymierzyć sprawiedliwość ?
- Chcemy pomóc... beknął ktoś nieśmiało.
- Chcemy WINA...zawołały barany...!
- Chcemy IKARA... krzyknęły owieczki...!
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


