03-11-2023, 13:42
- 3 -
Oto jam jest pogromczyni jabolowego dziada, padł tam na sianie i nie może powstać.
Siostry moje i braciszkowie w owczym pędzie udajcie się do stodoły i dokopcie dziadydze,
nie litujcie się nad nim, bo tego nie wart.
Zemsty mi trzeba za te wszystkie noce przemęczone, za udawane orgazmy i wymuszony sex oralny.
Idźcie i gwałt zadajcie mu, nim się zbudzi - tylko portfel jego zostawcie w spokoju,
bo ZUS go nie rozpieszczał przez lata więc jego skarb, to tylko miedziaki.
- Czyli tak zwany ciężki szmal ? - spytała owieczka wyróżniająca się osadzonym na głupim łebku
kolorowym moherowym berecikiem ze wstążką i zameczała gromkim głosem:
portfel zabierzecie przede wszystkim, zanim zaczniecie kopać dziadygę, bo się nam jeszcze kasa sponiewiera.
Myślałby kto, że łebek ów jest durny, a tu nie takie pomysły miały swój początek.
Wprawdzie w bólach się rodziły, ale porażały geniuszem.
I pognało stado ile sił w raciczkach z przekleństwem na warach, ku opłotkom starego zbereźnika.
-Hura, hura... blisko Reduty... już w rowy, walą się, na faszynę kładąc swe tułowy... już bielą się na czarnych
...zwałach zeszłorocznego kompostu przy drewutni.
I dopadły biedaka śpiącego, z durnowatym uśmieszkiem pełzającym pod wąsów krzaczorem,
i nagle jak nie zaczną skikać w szale i beczeć w rytmach disco-polo, aż z klepiska pył uniósł się na wysokość kilku stóp.
Oto jam jest pogromczyni jabolowego dziada, padł tam na sianie i nie może powstać.
Siostry moje i braciszkowie w owczym pędzie udajcie się do stodoły i dokopcie dziadydze,
nie litujcie się nad nim, bo tego nie wart.
Zemsty mi trzeba za te wszystkie noce przemęczone, za udawane orgazmy i wymuszony sex oralny.
Idźcie i gwałt zadajcie mu, nim się zbudzi - tylko portfel jego zostawcie w spokoju,
bo ZUS go nie rozpieszczał przez lata więc jego skarb, to tylko miedziaki.
- Czyli tak zwany ciężki szmal ? - spytała owieczka wyróżniająca się osadzonym na głupim łebku
kolorowym moherowym berecikiem ze wstążką i zameczała gromkim głosem:
portfel zabierzecie przede wszystkim, zanim zaczniecie kopać dziadygę, bo się nam jeszcze kasa sponiewiera.
Myślałby kto, że łebek ów jest durny, a tu nie takie pomysły miały swój początek.
Wprawdzie w bólach się rodziły, ale porażały geniuszem.
I pognało stado ile sił w raciczkach z przekleństwem na warach, ku opłotkom starego zbereźnika.
-Hura, hura... blisko Reduty... już w rowy, walą się, na faszynę kładąc swe tułowy... już bielą się na czarnych
...zwałach zeszłorocznego kompostu przy drewutni.
I dopadły biedaka śpiącego, z durnowatym uśmieszkiem pełzającym pod wąsów krzaczorem,
i nagle jak nie zaczną skikać w szale i beczeć w rytmach disco-polo, aż z klepiska pył uniósł się na wysokość kilku stóp.
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


